czwartek, 11 listopada 2010

Odkrywca czy Twórca

„Życie to nie proces odkrywania, lecz tworzenia, i w tym tkwi najgłębszy jego sekret. Ty nie odkrywasz siebie, lecz siebie tworzysz na nowo. Trzeba więc, abyś dążył nie do ustalenia, Kim Jesteś, lecz Kim Pragniesz Być.
Aby sobie przypomnieć, na nowo, stworzyć, swą Prawdziwą Istotę.” D.N. Walsch „Rozmowy z Bogiem”
Powyższy cytat zaznaczyłam jaskrawym markerem i przeczytałam kilka razy. Było to bowiem zaprzeczeniem tego, co mnie uczono.
Bo czyż w końcu każdego dnia nie odkrywamy w życiu i w świecie czegoś nowego? Owszem odkrywamy, ale w większości poprzestajemy jedynie na tym odkryciu. I nie robimy z niego użytku. To tak, jakby odkryć światło i zamknąć je w pudelku, a samemu dalej narzekać na panujące wokół ciemności.
Wielu z nas wkracza na drogę tzw. Rozwoju Duchowego. Czyta ciekawe ksiązki o tym jak medytować, jak postrzegać świat, jak odnaleźć się w świecie, na co zwrócić uwagę. Odkrywa też ten subtelny, pozazmysłowy świat. Z czasem odkrywa też siebie i to Kim Jest. I często kończy się to jedynie wzrostem Ego, które żeruje na fakcie, że Odkrywca wie więcej od przeciętnego Kowalskiego, nawet jeśli ten Kowalski jest Jednością z Odkrywcą. Owszem jest jednością, bo tego uczą „nowoerowe” ksiązki, ale Odkrywca wie, że to ta gorsza połowa Jedności.
Wczoraj ja też byłam Odkrywcą. Ale dobre anioły włożyły w moje spragnione odkrywania ręce książkę i zawarte w niej słowa przytoczone na początku tego tekstu. Słowa, które mnie zatrzymały.
Uzmysłowiły mi, że odkrywanie to nie cel, a środek do tworzenia. Nie chodzi o odkrycie Kim się Jest, a następnie postrzeganie siebie odkrytego jako kogoś wartościowszego od innych, tylko dlatego, że wie, że odkrył. Odkrywać trzeba źródło takich a nie innych postaw, odkrywać trzeba nasze wewnętrzne matryce i je zmieniać. Kreować. Stawać się Twórcami samych siebie.
Koniec z szukaniem (odkrywaniem) winnych takiego, a nie innego stanu rzeczy w nas. Pora przyjąć na siebie odpowiedzialność za siebie i to jacy jesteśmy. Bo tylko pełna odpowiedzialność da nam 100% wolności. Wolność zaś pozwoli stworzyć siebie od nowa. Pomoże poznać Kim Chcę Być i stac się Tym Kim Chcę Być.
Przychodzą do mnie czasem osoby z różnymi problemami. W trakcie rozmów często obserwuję spychanie winy za dany stan rzeczy na innych. Od rodziców zacząwszy, poprzez przyjaciół, los a nawet na Bogu kończąc. Bywa, że zadaję wówczas pytanie, czy nie pozwoliłeś (aś) na to by tak się stało? Najczęstsza odpowiedzią jest, że nie miało się na to wpływu.
A jednak mamy wpływ na wiele, boimy się jednak odpowiedzialności i samodzielności. Ten strach zaś nie pozwala nam kreować siebie takimi jacy Byśmy Być chcieli.
Jednak umyka nam w tym jedna bardzo istotna rzecz, a mianowicie fakt, że trwając w takim a nie innym stanie rzeczy, nie zmieniając nic w swoim życiu, mimo wszystko jesteśmy Twórcami. Ponieważ brak zmian to kreowanie wciąż od nowa siebie takim jakimi nie koniecznie chcemy być.
Odkrycie takich a nie innych matryc w sobie, ale brak reakcji i chęci zmian to tworzenie powtarzających się schematów. Jak ustawienie kserokopiarki na nieskończoną ilość kopii, które tworzymy.
Biorę głęboki oddech i staję się wolna. Zaczynam zmieniać swoje matryce i tworzyć siebie od nowa. Odkryłam Kim w Istocie Jestem i Kim Chce Być. Czy uda mi się moje dzieło doprowadzić do końca nie wiem, ale nie stanę w miejscu zakładając, że nie warto, bo efekt może być mierny. Niech będzie i mierny, ważne by jakiś w ogóle był.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz