środa, 13 kwietnia 2011

Droga do domu


Obraz Karola Bąka z cyklu "Nokturny" - Nokturn nr 20


Ludzie szukają przynależności. Są niczym owcze stado. Potrzebują określenia siebie w grupie by istnieć.

Tożsamość grupy daje im poczucie siły. Pozornej. W poczuciu nieświadomości wzrasta ego bycia wyznawcą, turystą jednej wycieczki, mieszkańcem…

Stado to ja, owca to my.

Bycie outsiderem to samowyrok bez sądu.

Ścieżki nienazwane z imienia. Bezdroża. Czasem przystanki w owczych miastach.

Skrzydła anioła zwisające ciężko z ramion i zwierzę mocy, jako jedyny towarzysz podróży. Nienazwanie. Tożsamość własna ustalona rytuałem szamanki z gór, uświecona błogosławieństwem Absolutu.

Anioły tworzą parasol ze złotych piór, duchy natury rozpościerają zielone dywany traw.

Brak oceny. Akceptacja.

Stado outsiderów nadaje imiona Nowej Ery. Odwracanie się. Spojrzenie w lustro.

Brak etykiet i nagość. Nienazwanie.

Jestem!

13.04.2011 Droga powrotna do domu

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz