wtorek, 19 kwietnia 2011

Szept o poranku



Witam o Wschodzie słońca. Pogoda za oknem bezchmurna, Słońce jeszcze w barwach czerwieni i różu powoli przechodzi w złotą żółć.
Kawa parzy się w czajniku z wrzątkiem, bezwstydnie rozsiewając aromat pobudzający zmysły.
Krew w żyłach krąży hałaśliwiej niż świat za oknem. Powolne budzenie.

2 komentarze:

  1. Rzeczywiście, dzisiaj świat za oknem o poranku niezbyt hałaśliwy. Troszkę zaspany jeszcze :)

    pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Odrazu bym chciała tam być z Toba... przypomina mi moje bezsenne wschody słońca i promienie rozsiewające się po fioletowo-zielonych ścianach pokoju, oraz mój śpiący pies u boku:)
    Tribal

    OdpowiedzUsuń