niedziela, 22 czerwca 2014

Krótko o ochronie i oczyszczaniu w czarach domowych



Ostatnio w kilku miejscach zetknęłam się z tematem związanym z ogólnie pojętym oczyszczaniem z negatywnych energii. Oczywiście zaraz pojawiły się sprawdzone, wyciągnięte nie raz z domowych kronik, od lat sprawdzone przepisy i rady na oczyszczenie siebie i domu. Oczywiście króluje w tym szałwia biała (na marginesie nie tak znowu popularna za czasów naszych babć i prababć, no ale z kronikami rodzinnymi sprzeczać się nie zamierzam), stosowana jako zasłona dymna na zło wszelakie, oraz woda święcona, hałasy i świece (nie muszę dodawać, ze koniecznie białe, bo inne diabli wiedzą co przyniosą).
Jak najbardziej się z powyższymi radami zgadzam i pod nimi podpisuję. Nie byłabym jednak sobą, gdybym nie dodała od siebie, pewnego „ale”.
Zacznijmy jednak od początku.
Przede wszystkim zabierając się za oczyszczanie z negatywnych energii warto sprecyzować czym one są. Bo nieco inaczej oczyszcza się dane miejsce (dom, pomieszczenie) ze złogów negatywnych emocji, inaczej po żałobie, inaczej jeszcze po działaniach magicznych czy manifestacjach istot duchowych.
W niniejszym artykule skupię się jedynie na podstawach, bez zagłębiania się w dokładne opisy działań przy działaniach magicznych.

O higienę i czystość energetyczną domu czy miejsca pracy warto dbać tak samo jak o porządek i higienę intymną. Do tego celu dobre są proste, a jednak skuteczne zabiegi, takie jak zapalenie od czasu do czasu lampy solnej, świecy (kolor nie ma znaczenia, bo tu chodzi o sam ogień), wykąpanie się (lub natarcie solą i mieszanką ziół, jeśli jest prysznic) w soli i ziołach, np. z ostrożnia, szałwii i wrotyczu. Postawienie kilku kwiatów. I codzienny uśmiech i dbanie o dobra atmosferę w domu. Bo to najlepsze zabezpieczenie domu.
Co jednak, jeśli ktoś zajmuje się wróżbiarstwem, duchowością, albo psychologią czy coachingiem, a klientów przyjmuje w domu? Tu już trzeba nieco silniejszego oczyszczania, a to dlatego, że klienci zwykle zostawiają sporo swoich trosk, lęków, emocji, obaw, a to wszystko jednak jest energią. I robi nam w domu śmietnik, po którym może być ciężko, smętno i jeszcze można sobie coś przyciągnąć. W takim wypadku powyżej opisane zabiegi należy robić nawet codziennie. Warto też sięgnąć po kadzidła ochronne i neutralizujące takie energie. Niektórzy stosują też amulety, ale osobiście polecam tylko te wykonane samodzielnie.
W tym miejscu zatrzymam się na chwile przy amuletach. W Internecie i w sklepach ezoterycznych wiele jest przedmiotów mających rzekomo ochraniać nas lub nasze domy. Niektóre, jak choćby tarcze alginowe, czy amulety runiczne lub anielskie cieszą się dużym powodzeniem. Niestety nie wszystkie są do końca  tym, czym chcą by byli sprzedający te cacka. Idealnym przykładem jest tu właśnie aegishjalmur zwany tarczą alginową. Uważany i kupowany jako silna tarcza chroniąca nas i dom, pierwotnie miał nieco inne znaczenie. Jego ochronna funkcja polegała na wzbudzeniu strachu we wrogach. I dziś to działanie energetyczne i intencja zawarta w tej runie oraz w samej tarczy zostały. A w niewielu powszechnie dostępnych książkach, czy na stronach internetowych można o tym przeczytać. I z niewiedzy sięga się po coś, co jest sprzedawane i rozpowszechniane jako świetna ochrona. Może i jest ale czy na pewno chcemy chronić się śląc agresywne intencje?
Dlatego doradzam ostrożne stosowanie amuletu, a jeśli jakiś nam przypadnie do gustu, warto poświęcić trochę czasu by poszukać informacji pełnych i dokładnych na temat danego symbolu czy przedmiotu.
Inne jeszcze będą zabiegi zabezpieczające nasze miejsce, gdzie pracujemy – tym bardziej, jeśli pracujemy z magią. Ci, którzy na co dzień obcują z silną magią, wiedźmy, szamani, magowie, wiedzą jak się zabezpieczyć i mają własne sposoby na ochronę, o których pisać nie będę. Ale i swoje miejsce pracy, także zawodowej warto chronić.
Tu wiele zależy od rodzaju pracy. Jeśli mamy do czynienia z dużą liczbą obcych ludzi, np. klientów, warto tworzyć pewne bariery mentalne. Najprościej to zrobić oddzielając sferę prywatną od zawodowej, nie przenosić do pracy trosk i radości prywatnych i nie „zabierać” pracy do domu. To jest jakby wejście w rolę osoby, której zawód wykonujemy w godzinach pracy. Taki dystans jest potrzebny zwłaszcza w pracy z klientami roszczeniowymi, gdy z jednej strony my reprezentujemy firmę, z drugiej mamy klientów, którzy mogą czasem swoje frustracje przenosić na nas.
Jeśli mamy taką możliwość to też warto zastosować choćby kadzidła oczyszczające emocje i energie kłótni, do czego idealnie nada się werbena lekarska czy jesion.
Z kolei pracując w szeroko rozumianej służbie zdrowia warto stosować zabezpieczenia przed energiami chorób, smutku i śmierci, których niestety w takich miejscach jest więcej. Także po wizycie u kogoś chorego warto dokładnie zmyć z siebie energie tych miejsc.
Pomogą nam w tym zioła, takie jak jałowiec pospolity, szałwia, oman wielki, świerk czy bez czarny. Można stosować w mieszankach do kąpieli lub w okadzaniu.
Zdarza się, że albo my się znajdziemy w miejscu które już ma niewidzialnych lokatorów, albo tacy się do nas sprowadzą. Co w takich sytuacjach?
Po pierwsze i zawsze pamiętać trzeba, że nie każdy duch to straszący nas upiór. Niektóre duchy to istoty duchowe, które w danym miejscu były wcześniej i są w zasadzie u siebie w domu. Wiem, że ich towarzystwo bywa kłopotliwe, nie mniej wyrzucanie ich na silę czasem może przynieść większe szkody niż pożytek. Można spróbować się dogadać i jakoś ułożyć z duchowym mieszkańcem posesji. Odpowiednia ofiara czasem potrafi przynieść lepszy efekt niż wezwanie egzorcysty.
Jeśli jednak ci dzicy lokatorzy są niemile widzianymi i nieproszonymi gośćmi, można wyprosić ich robiąc Halas grzechotkami, dzwonkami, okadzać dom, bylicą, palo santo, wrotyczem, arcydzięglem, czarcim zielem, do tego dużą dawką soli i żelastwa. A jak nie pomogło to lepiej już wezwać profesjonalistę, bo jak się ducha rozdrażni może być jeszcze gorzej.
Najważniejsze to pamiętać o podstawowych zasadach BHP w magii i w pracy z energiami. Nie ma co łapać się za rytuały i czary opisane w Internecie, bo nawet te niewinne w niedoświadczonych rękach mogą nieźle namieszać. Poza tym nie dać się zwariować i mieć sporo dystansu do wszystkiego, a zwłaszcza do tego co magiczne i oferowane przez internetowe szyldy z napisem „Ezoteryczne”.
.....................................................................
Jeśli ktoś chce więcej informacji o kadzidłach ochronnych to tutaj są: Czary w oparach kadzidła

5 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawy wpis:) Zajmuję się medycyną chińską, akupunkturą i ziołolecznictwem, ale nie miałam pojęcia, że zioła mają również takie zastosowanie:) Znalazłam się przypadkiem na blogu (chociaż w zasadzie wierzę, że nic nie dzieje się przypadkiem) i muszę przyznać, że tematyka przypadła mi do gustu:)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zioła mają tak wiele zastosowań. Bardzo sie cieszę z tych nie całkiem przypadkowych odwiedzin :D Pozdrawiam

      Usuń
  2. Czy mieszkanie moze nas trzymać??? Pytam bo choć chcę to nie mogę się wciąż przeprowadzić:):)
    Pozdrawiam bardzooooooooooooooooo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, zdarza się, że meiszkania nas trzymają, albo ludzie z nimi związani.

      Usuń
  3. Jeśli ktoś zajmuje się wróżbiarstwem lub podobnymi rzeczami, to ściąga sobie demony, na które żaden wisiorek nie zadziała.

    OdpowiedzUsuń