Pigułka animizmu

Susan Seddon Boulet "Gaia"
O szamanizmie sporo już zostało powiedziane i napisane, toteż osoby zainteresowane tematem doskonale wiedzą czym on jest i z czym się wiąże. A wiąże się głównie z animizmem. I o ile o szamanizmie o szamanach sporo się pisze i mówi, o tyle animizm jest raczej wspominany, jako element szamańskiej ścieżki. A przecież jest on podstawą wszystkich religii, które właśnie z animizmu wyeluowały w obecne formy.
Wiele religii wciąż bardzo mocno opiera się na animizmie.
Nazwa animizm jest związana z łacińskim pojęciem anima, co oznacza duszę, oddech, tchnienie. Toteż najkrócej rzecz ujmując, animizm to wiara w to, że wszystko i wszyscy posiada duszę, ducha i duch ten może wchodzić też w relacje z innymi duchami.
Pojęcie to na stałe wprowadził w latach 70 XIX wieku, angielski antropolog Edward Burnett Taylor w swej książce „Cywilizacja pierwotna”. Uważał on, że wiara w duchy, była niezbędna do powstania religii oraz, że była najwcześniejszym stadium jej rozwoju. Jednakże jeszcze wcześniej użył tego terminu na gruncie medycznym Georg Ernst Stahl, osiemnastowieczny wybitny niemiecki chemik i lekarz . Uznał on, że jest to substancja życiowa.
Definicja, która praktycznie jest niezmienna od czasów jej powstania, a którą podaje Słownik Etnologiczny określa animizm jako „formę wierzeń polegającą na uduchowieniu świata przez przypisanie duszy człowiekowi i wszystkim tworom i zjawiskom przyrody. (…)” Występują dwa sposoby postrzegania animizmu w religioznawstwie i etnologii klasycznej. Pierwszy – ewolucyjny – w którym animizm jest rozumiany jako pierwotna forma religii, czy pewna faza ewolucji wierzeń religijnych w ogólnej historii religii. Drugi –funkcjonalny – w którym animizm jest traktowany jako trwały składnik wszystkich wierzeń bez względu na stopień ich rozwoju”.
Animizm, jak wspomniałam, opiera się na wierze w to, że wszystko co istnieje ma swego Ducha. Nie dotyczy to tylko rzeczy i istot fizycznych, ale także tak abstrakcyjnych pojęć jak wojna, miłość, śmierć, gniew czy choroby.
Jeśli chodzi o te ostatnie, to olbrzymi procent form uzdrawiania szamańskiego opiera się właśnie na tym, że szaman negocjuje, a czasem walczy z duchem choroby, by ten opuścił chorą osobę. I co ciekawe jest to dość skuteczna forma uzdrawiania.
Duszę (Ducha) według animizmu mają też deszcz, słońce, księżyc, oraz wszelkie inne zjawiska atmosferyczne, ale również przedmioty wykonane przez człowieka. Stąd mówi się czasem, ze „Szaman budzi ducha narzędzia, z którym pracuje, np. Ducha Bębna, lub Ducha Fletu”.
Inną, nieco węższą koncepcją animizmu, jest tendencja do antropomorfizacji nie tylko zwierząt, ale całego świata i zachodzących w nim zjawisk. Stąd też mówiąc o animizmie nie można zapomnieć o tym węższym spojrzeniu na to zjawisko.
Współcześnie termin animizm może być rozumiany na trzy sposoby. Po pierwsze zgodnie z tym, co zostawił nam E. Taylor, czyli przekonanie, że animizm jest najstarszą i jednocześnie pierwszą formą wierzeń religijnych, a sięga aż do paleolitu. Po drugie, jako pojęcie religii społeczności i plemion zwanych potocznie pierwotnymi. Odnosi się to także do współczesnych społeczności żyjących z dala od kultury i tradycji cywilizacji zachodnioeuropejskich i wszystkich większych religii, takich jak Buddyzm, Islam czy Chrześcijaństwo. I po trzecie wreszcie jako cecha przekonań religijnych, niezależnie od ich usytuowania w czasie i przestrzeni. Odnosi się ona do wiary w nieśmiertelną duszę lub ducha, istnienie istot nadprzyrodzonych dobrych i złych, które występują w oficjalnych doktrynach danej religii. Ta ostatnia koncepcja dobitnie wskazuje na nieustanną ewolucję systemów wierzeń i religii.
Etnologia opiera się o koncepcje mniej lub bardziej filozoficzno religijne. Próbuje definiować pojęcie Ducha i duszy w oparciu także o porównanie do współczesnych religii. Tymczasem doświadczenia szamańskie opierają się o wielotysięczne tradycje i systemy, gdzie nie było konieczności definiowania i rozkładania pewnych rzeczy na elementy mniejsze. Dla nich, oraz ludzi żyjących w naturalnych rytmach przyrody, pewne rzeczy były i są oczywiste.

Komentarze

  1. Cały nasz świat niematerialny, którego nie widzimy a doświadczamy jest oparty na wierze <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie trzeba wierzyć w coś, czego się na co dzień doświadcza. To, że coś nie jest materialne, nie oznacza, że nie jest namacalne i nie jest doświadczalne bezpośrednio, czasem bardzo dotkliwie. Tylko oświeceniowe wychowanie już w dzieciństwie zabija na to wrażliwość.

      Nic nie trzeba opierać na wierze...

      Usuń
  2. Poprzez moje doświadczenia doszło do całkowitego zaniku wiary, zastąpiła ją pewność istnienia rzeczy cytując biblię "widzialnych i niewidzialnych". Zresztą przez dwa lata mojej "ścieżki" przesiąknąłem animizmem do szpiku kości

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie to bardziej wiedza jak wiara :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz